Cześć, dzisiaj chciałam się Wam pochwalić serum do twarzy o działaniu antytrądzikowym i nawilżającym, które zrobiłam sama korzystając z wpisu
Siempre i
Idalii
Czego użyłam?
Kwas hialuronowy 1%
*tworzy film na powierzchni skóry, powodując lokalnie silne podwyższenie wilgotności warstwy rogowej naskórka, co powoduje wrażenie jedwabistej gładkości skóry;
*zwiększa przenikanie substancji czynnych w głąb skóry (zwiększa przepuszczalność naskórka);*zagęszcza i stabilizuje fazę wodną emulsji;* utrzymuje wilgoć w kosmetykach.
Kwas hialuronowy 1,5%
*tworzy film na powierzchni skóry, powodując lokalnie silne podwyższenie wilgotności warstwy rogowej naskórka, co powoduje wrażenie jedwabistej gładkości skóry;
* działa antyoksydacyjnie - zwiększa odporność skóry na działanie wolnych rodników oraz stymuluje działanie katalazy - naturalnego enzymu obecnego w skórze, który bierze udział w zwalczaniu wolnych rodników;
*działa silnie odmładzająco poprzez zmniejszenie głębokich zmarszczek - minimalny okres stosowania to 8 tygodni co najmniej 1 x dziennie;
* chroni naturalny kwas hialuronowy, obecny w skórze przed rozkładem oraz stymuluje jego produkcję, dzięki czemu poprawia stan macierzy wewnątrzkomórkowej;
*powoduje wzrost elastyczności i zmniejsza szorstkość skóry;
* wzmacnia barierę ochronną skóry, stymulując produkcję ceramidów;
*zmniejsza podrażnienia i przyspiesza gojenie naskórka;
*jest nośnikiem ułatwiającym wprowadzenie innych składników aktywnych w głąb skóry (np. ekstraktów roślinnych);
* utrzymuje wilgoć w kosmetykach.
Ekstrakt przeciwtrądzikowy
Ekstrakt przeciwtrądzikowy stosowany jest w kosmetyce pielęgnacyjnej w emulsjach (mleczka, kremy, balsamy) oraz w żelach i płynach pielęgnacyjnych.Niezgodny z wyrobami spirytusowymi oraz detergentowymi. Zalecane stężenie w kosmetykach - 3 - 7% (badania dermatologiczne nie stwierdziły niekorzystnego wpływu na cerę nawet przy 50% stężeniu, lecz ze względu na skuteczność działania polecane jest stężenie do 7%)
Ekstrakt z soku mandarynki
Sok z owoców mandarynki stosowany zewnętrznie dzięki zawrtości naturalnych kwasów owocowych działa nawilżająco, rozjaśniająco, delikatnie złuszcza, zmiękcza zrogowaciały naskórek. Kwas askorbinowy stymuluje lepsze ukrwienie skóry, poprzez wspomaganie procesu syntezy kolagenu wpływa na jędrność i elastyczność skóry, wzmacnia ścianki naczyń krwionośnych, rozjaśnia skórę, i wpływa na spłycenie zmarszczek. Witamina C zalecana jest przy także przy pielęgnacji cery trądzikowej. Witaminy z grupy B pomagają utrzymać jędrność i elastyczność skóry pomocny w zwalczaniu stanów zapalnych i podrażnień.
Olej z pachnotki
Olej z pachnotki przyśpiesza gojenie ran, oparzeń, odmrożeń. Hamuje zmiany zwyrodnieniowe i rogowacenie gruczołów łojowych, zapobiega zaczopowaniu ujść gruczołów łojowych, działają przeciwzaskórnikowo. Wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny, zwiększając elastyczność i jędrność skóry oraz redukując zmarszczki. Zwalcza zaburzenia w metabolizmie tłuszczów spowodowane brakiem niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych.
żródło : www.zrobsobiekrem.pl i www.mazidla.pl
Odmierzyłam:
3,5ml kwasu hialuronowego 1%
3,5ml kwasu hialuronowego 1,5%
0,5g ekstraktu z soku mandarynki
i wymieszałam, żeby ekstrakt rozpuścił się w kwasie
10 kropel ekstraktu przeciwtrądzikowego
7ml oleju z pachnotki
przy pierwszej buteleczce tego serum użyłam oleju z nasion bawełny i równie dobrze się spisywało, jednak postanowiłam wykończyć olej z pachnotki
Po wymieszaniu przelałam do buteleczki 15ml i wstrząsnęłam, serum jest mazią o zapachu oleju z pachnotki(akurat to mi się nie podoba) o lekko żółtym zabarwieniu(to za sprawą ekstraktu z mandarynki).
Serum jest żelowo-olejowe, jednak dość szybko się wchłania, pozostawiając na twarzy lekki film, który zupełnie mi nie przeszkadza. Teraz przejdźmy do działania. Jak wiecie mam skórę skłonną do trądziku(i to niemałego), oraz wiecznie przesuszoną. Tego serum używam 2 razy na dzień, w tym raz na noc. Doskonale łagodzi podrażnienia, nawilża, oraz goi nieprzyjacieli. Wczoraj nawet mama powiedziała"w końcu Ci się ta twarz polepsza", nawet nie wiecie jak się ucieszyłam;) Myślę, że przez całe wakacje będę go używała, a na jesień zacznę z kwasami coby się pozbyć trochę blizn i przebarwień. Mam nadzieję, że z moją twarzą będzie już teraz coraz lepiej;)
A teraz mam do Was prośbę. Co mogę zrobić z włosami, żeby zdecydowały się czy chcą być proste, czy falowane? Gdy są rozczesane po umyciu, to końcówki są takie szorstkie i przy twarzy włosy się bardzo wywijają, gdy zastosuję się do CG wyglądają tak:
Na zdjęciach są już odgniecione z żelu lnianego. Ech i tak źle, i tak niedobrze;|
Poradzicie co mogę z nimi zrobić?